Czy polski rynek medyczny stanie się rynkiem komercyjnym

szpitalNFZ jest jedną z najbardziej znienawidzonych instytucji w naszym kraju. Od lat obserwujemy bezradność urzędników w wielu istotnych dla pacjentów sprawach, czasem można odnieść wrażenie, że wprowadzanie kolejnych zmian jest na zasadzie próby – uda się, czy nie, lecz jak się nie uda, nikt z tego nie wyciąga żadnych wniosków. Patrząc na działalność ministerstwa zdrowia i NFZ, można mieć pewność, że nikt tam po prostu nie wie, co z polską służbą zdrowia zrobić teraz i w przyszłości. Takie szukanie po omacku, a przy okazji może coś wyjdzie. Tragiczne przypadki z ostatnich tygodni i miesięcy, dotyczące historii chorych, którzy nie otrzymali w porę pomocy udowadniają, że nie tylko obywatele chorują – chory jest polski rynek medyczny. A lekarstwa dla niego nadal nie ma. Od 2010 roku wydatki na administrację w NFZ wzrosły o około 100 milionów złotych. Wskazuje to na to, że o tyle zmalały wydatki na rzeczywistą służbę zdrowia. Możemy więc stwierdzić, że zamiast poprawy służby zdrowia, mamy jej systematyczne pogorszenie. A jak się ma do tego troska o zdrowie naszych obywateli? Zakłady lecznicze, które podpisują umowę z NFZ, oferują dostęp do specjalistów, których w praktyce nie ma. Pacjent, udający się z pełnym przekonaniem do przychodni, w której ma nadzieję otrzymać gwarantowaną pomoc, takowej nie otrzymuje, bo nie ma jej kto udzielić. Publiczne zakłady lecznicze nie gwarantują pacjentom wystarczającej pomocy, w wielu jedynym lekarzem jest lekarz rodzinny, tzw. pierwszego kontaktu. Pacjenci skarżą się, że mimo obiecanych specjalistów, pomocy muszą szukać czasem w bardzo odległych miejscowościach. Do gry wchodzą prywatne firmy medyczne, oferujące całościową opiekę nad pacjentem. Tu jednak istnieje zagrożenie, że mimo części usług na wysokim poziomie, za część badań pacjenci będą musieli zapłacić ze swojej kieszeni. Medycyna jest obecnie na bardzo wysokim poziomie, ale w związku z tym wiele badań diagnostycznych wykonywanych jest na bardzo drogim sprzęcie medycznym, na który nie każdą przychodnię jest stać. Właściciele sprzętu z pewnością będą chcieli na nim zarobić, aby móc kupić kolejne urządzenia. A może NFZ mógłby refundować kosztowne badania w każdym miejscu Polski, aby oszczędzić pacjentom wielokilometrowych wycieczek?

Tagi: , , , ,

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *