Postęp w nielicznych gospodarkach

narzedzia-medyczneIstnieje kilka państw, które przez długie dekady stawiane były za absolutny wzór do naśladowania zarówno w kwestii postępu technologicznego, kapitalistycznego czy ideologicznego. W krajach, gdzie bardzo wcześnie inwestowano w ciężki przemysł i nowoczesne rozwiązania, najpierw pojawiły się firmy motoryzacyjne, potem lotnicze, ostatecznie farmaceutyczne i komputerowe. Posiadanie kilku dominujących marek w tych segmentach na własnym terenie daje państwu spore szanse na odniesienie sukcesu nie tylko gospodarczego. Oczywiście stworzenie silnego eksportu w oparciu o swoje doskonałe samochody czy komputery jest świetnym pomysłem na stworzenie sobie odpowiedniego tempa wzrostu. Dzisiaj jednak kraje jak USA, Niemcy czy Japonia, mogą pochwalić się dużo bardziej profesjonalną służbą zdrowia czy programem kosmicznym – wynika to właśnie z tego, że kraje te od dekad aktywnie wykorzystywały nowe patenty i badania w innych naukach do poprawienia także takich dziedzin jak chociażby medycyna. Oczywiście w cywilizowanych krajach Europy rynek medyczny również jest dość mocno rozwinięty i obywatele większości państw nie muszą narzekać na brak pewnych leków, suplementów czy zabiegów. Niemal wszystkie znane współczesnej medycynie zabiegi przeprowadzić można z powodzeniem także w centralnej czy wschodniej Europie, jednak problemem jest często dostępność tych najbardziej innowacyjnych i przełomowych badań czy operacji. Oczywiście mało kto chce oszczędzać, jeśli chodzi o zdrowie, ale często państwo po prostu nie refunduje pewnych rzadkich zabiegów, przez co ludzie z niecodzienną diagnozą zostają sami na lodzie. Pokrycie rachunków za pobyt w szpitalu i specjalistyczne leczenie może być wielkim wyzwaniem zwłaszcza dla ludzi, którzy nie mają ubezpieczenia zdrowotnego. W wielu krajach natomiast problemem są bezrobotni, którzy powinni mieć dostęp do wszystkich nowinek medycznych, a jednak nie stać ich na pokrycie chociaż procenta kosztów swojego pobytu w szpitalu.

read more

Rozwój nowoczesnego leczenia

kobieta-w-szpitaluW dzisiejszych warunkach bardzo wiele mówi się o tym, jak ważny jest postęp technologiczny i rozwój medycyny, ale nie za wszelką cenę. Są kraje wyjątkowo innowacyjne i mocno rozwinięte jak USA czy Japonia – w krajach tych medycyna przeważnie stoi na zupełnie innym poziomie i szpitale wyposażone są w sposób wykraczający daleko poza wyobrażenia obywateli nawet rozwiniętych europejskich krajów. Niestety nie zawsze tam, gdzie nakłady na medycynę są kolosalne, zdrowie społeczne jest równie dobre, czego najlepszym dowodem są Amerykanie – mają z pewnością jedne z najlepiej wyposażonych szpitali na świecie, najlepiej zorganizowane i najnowocześniejsze siły ratunkowe, a jednak nie wszyscy obywatele mają do tych dóbr dostęp. Tam, aby dojść do tego niesamowicie wysokiego poziomu organizacji służby zdrowia, wydawano miliardy, ale teraz inwestorzy oczekują, że szpitale zaczną przynosić oczekiwane dochody. Skoro więc pacjentów traktuje się jak klientów, którzy muszą uiścić wystawiony na koniec leczenia rachunek, wielu takich pacjentów obawia się wysokich kosztów leczenia. W efekcie rynek medyczny ograniczony został w licznych krajach do służenia tylko tym najbardziej zamożnym i ubezpieczonym obywatelom. W USA ludzie bardzo głośno zaczęli protestować przeciwko tak prowadzonej służbie zdrowia i ostatecznie prezydent musiał ustąpić, zmienić nieco system i upowszechnić go także dla tych biedniejszych czy bezrobotnych. Przez długie wieki medycyna rozwijała się bardzo powolnie, a jednak wszyscy mieli podobne szanse na konsultacje lekarskie i otrzymanie konkretnego leku. Dzisiaj leków jest mnóstwo, ale tylko te najtańsze są refundowane. Operacje podstawowe i ratujące życie także prowadzi się w wielu miejscach bez pytania o pieniądze czy nazwisko. Ale jeśli komuś zależy na operacji bardziej przełomowej i nowatorskiej, z udziałem wyjątkowo renomowanych chirurgów, musi się o to mocno starać.

read more

Na polskim rynku medycznym nie dzieje się dobrze

szpitalGdy czytamy w mediach, oglądamy w telewizji informacje na temat dzisiejszego rynku medycznego w naszym kraju, możemy odnieść wrażenie, że zamiast coraz lepiej, jest coraz gorzej. Szczególnym echem odbiły się w mediach informacje z ostatnich miesięcy, gdy kilkoro dzieci zmarło z powodu nie udzielenia lub udzielenia pomocy zbyt późno. Zarządzone kontrole wykazały, że pomiędzy poszczególnymi placówkami medycznymi nie ma żadnej współpracy, a te, które są, nie potrafią sobie poradzić z wieloma przypadkami. Nasi specjaliści chwalą się osiągnięciami na polu medycyny, nowatorskimi metodami, wspaniałym sprzętem – ale nowoczesna medycyna to jedno, a ludzkie decyzje to całkiem co innego. Jest wręcz niewyobrażalne, aby w dzisiejszym świecie lekarz nie wystawił recepty, ‘bo pacjent nie ma czym dojechać do apteki’. W każdym normalnym miejscu na świecie, lekarz lub jego przedstawiciel zawiózłby już kupione lekarstwo do chorego. Przecież w Niemczech, zakupy w aptekach załatwiają pielęgniarki i donoszą chorym lekarstwa do domu. Czy istnieje inny świat dla polskich pacjentów, a inny dla zagranicznych? Czasem można odnieść takie wrażenie. Każde większe przedsiębiorstwo, firma, zapewniają swoim pracownikom dostęp do leczenia, do specjalistów – w ramach umów podpisanych z prywatnymi przychodniami lekarskimi. Profilaktyka, okresowe badania, sprawiają, że zdrowie pracowników jest pod kontrolą, rzadziej korzystają ze zwolnień lekarskich. Tymczasem tysiące ludzi czeka w kolejce do specjalisty nawet kilka lat – jak to jest możliwe? Odpowiedzialni za służbę zdrowia wydają się bezradni, od lat sytuacja nie polepsza się, ale pogarsza – nikt nie ma recepty na dobrze działający rynek medyczny. Może więc zamiast kombinować, po prostu wziąć przykład z krajów, gdzie służba zdrowia działa dobrze, gdzie pacjenci są zadowoleni, gdzie chorzy nie są wożeni karetką po kilkadziesiąt kilometrów od szpitala do szpitala, gdzie w nocy można otrzymać konieczna pomoc, gdzie dyżurujący lekarz natychmiast zleca odpowiednie badania.

read more

Firmy farmaceutyczne na polskim rynku medycznym

lekiKażdy z nas pamięta nie tak odległe przecież czasy, gdy idąc do lekarza pierwszego kontaktu pacjenci otrzymywali jednakowe antybiotyki niemal na wszystkie infekcje i choroby. Czy to zapalenie krtani, czy angina, czy zapalenie oskrzeli, lekarz przepisywał jeden i ten sam antybiotyk. Na polskim rynku medycznym panowała moda na różne antybiotyki oraz inne lekarstwa, przez kilka miesięcy kilka z nich było na topie. Potem wchodził do obiegu kolejny ‘modny’ antybiotyk, a z pewnością miało to miejsce po wizycie przedstawiciela firmy farmaceutycznej u danego lekarza. Polski rynek medyczny zdominowany był przez przedstawicieli handlowych, którzy w zamian za przepisywanie pacjentom danego farmaceutyku, oferowali lekarzom wiele różnych korzyści. Od dofinansowania uczestnictwa w konferencji w kraju lub zagranicą, do wakacji włącznie. Może takich przypadków jest już mniej, ale z pewnością nadal taki proceder istnieje, może tylko w innej formie. Firmy farmaceutyczne były i są sponsorami wielu medycznych konferencji, zjazdów, wydawnictw. Jednak jest to ściśle powiązane z reklamą ich produktów. Korzyści mają obie strony układu. Gdzieś tylko w tym interesie zapomniano, że najważniejsze jest zdrowie pacjenta. Czy kolejne rządy będą miały na tyle odwagi i determinacji, aby postawić polską służbę zdrowia na nogi? Czy Polacy doczekają się wreszcie krótszych terminów do specjalistów, leczenia szpitalnego w salach a nie na korytarzach szpitalnych? Czy każdy otrzyma pomoc jakiej oczekuje i jaka jest niezbędna? Współczesna medycyna potrafi w wielu przypadkach zdziałać cuda, mamy wspaniałych lekarzy, którzy z wielkim poświęceniem ratują ludzkie życie, ale do tego wszystkiego mamy bezduszny aparat administracyjny, gdzie pracują niekompetentni urzędnicy, dla których papier z pieczątką jest ważniejszy od czyjegoś zdrowia czy życia. I przede wszystkim właśnie to należy zmienić, aby i na nasz rynek medyczny weszła cywilizacja.

read more

Czy polski rynek medyczny stanie się rynkiem komercyjnym

szpitalNFZ jest jedną z najbardziej znienawidzonych instytucji w naszym kraju. Od lat obserwujemy bezradność urzędników w wielu istotnych dla pacjentów sprawach, czasem można odnieść wrażenie, że wprowadzanie kolejnych zmian jest na zasadzie próby – uda się, czy nie, lecz jak się nie uda, nikt z tego nie wyciąga żadnych wniosków. Patrząc na działalność ministerstwa zdrowia i NFZ, można mieć pewność, że nikt tam po prostu nie wie, co z polską służbą zdrowia zrobić teraz i w przyszłości. Takie szukanie po omacku, a przy okazji może coś wyjdzie. Tragiczne przypadki z ostatnich tygodni i miesięcy, dotyczące historii chorych, którzy nie otrzymali w porę pomocy udowadniają, że nie tylko obywatele chorują – chory jest polski rynek medyczny. A lekarstwa dla niego nadal nie ma. Od 2010 roku wydatki na administrację w NFZ wzrosły o około 100 milionów złotych. Wskazuje to na to, że o tyle zmalały wydatki na rzeczywistą służbę zdrowia. Możemy więc stwierdzić, że zamiast poprawy służby zdrowia, mamy jej systematyczne pogorszenie. A jak się ma do tego troska o zdrowie naszych obywateli? Zakłady lecznicze, które podpisują umowę z NFZ, oferują dostęp do specjalistów, których w praktyce nie ma. Pacjent, udający się z pełnym przekonaniem do przychodni, w której ma nadzieję otrzymać gwarantowaną pomoc, takowej nie otrzymuje, bo nie ma jej kto udzielić. Publiczne zakłady lecznicze nie gwarantują pacjentom wystarczającej pomocy, w wielu jedynym lekarzem jest lekarz rodzinny, tzw. pierwszego kontaktu. Pacjenci skarżą się, że mimo obiecanych specjalistów, pomocy muszą szukać czasem w bardzo odległych miejscowościach. Do gry wchodzą prywatne firmy medyczne, oferujące całościową opiekę nad pacjentem. Tu jednak istnieje zagrożenie, że mimo części usług na wysokim poziomie, za część badań pacjenci będą musieli zapłacić ze swojej kieszeni. Medycyna jest obecnie na bardzo wysokim poziomie, ale w związku z tym wiele badań diagnostycznych wykonywanych jest na bardzo drogim sprzęcie medycznym, na który nie każdą przychodnię jest stać. Właściciele sprzętu z pewnością będą chcieli na nim zarobić, aby móc kupić kolejne urządzenia. A może NFZ mógłby refundować kosztowne badania w każdym miejscu Polski, aby oszczędzić pacjentom wielokilometrowych wycieczek?

read more