Rynek medyczny dla niepełnosprawnych

niepelnosprawnoscW Polsce około pięciu milionów ludzi korzysta z różnego rodzaju sprzętu medycznego, aby móc możliwie funkcjonować w domu, w społeczeństwie. Oczywiście, skala niepełnosprawności jest bardzo różna, są ludzie, którzy poruszają się samodzielnie, mając do dyspozycji protezy, wózki inwalidzkie, ale są także tacy, którzy bez pomocy i opieki drugiej osoby nie mogliby po prostu żyć. Marzeniem niepełnosprawnych jest samodzielność, ale w wielu przypadkach, ta, uzależniona jest od sprzętu medycznego do pomocy. Medycyna jest już tak zaawansowana, że leczy często przypadki uznane w przeszłości za beznadziejne. Dziś, człowiek bez nóg, rąk, niewidomy, może funkcjonować w otaczającym go świecie i radzi sobie naprawdę dobrze. Nie ma problemu ze sprowadzeniem protez nawet najbardziej nowoczesnych, z zagranicy – najważniejszy jest ich koszt. Często zakup wózka inwalidzkiego przekracza możliwości przeciętnej rodziny. Stąd wiele społecznych akcji mających na celu zbiórkę funduszy na zakup sprzętu medycznego. Na tle innych europejskich krajów jesteśmy bliżej końca, jeżeli chodzi o rynek medyczny i świadczenia dla niepełnosprawnych, a ta sytuacja nie ulegnie zmianie w najbliższych latach. NFZ nie zwiększa nakładów na ten cel, a potrzeby rosną. Na palcach jednej ręki można policzyć wózki inwalidzkie elektryczne, które niepełnosprawni mają do swojej dyspozycji. Oczywiście, kupione za własne pieniądze. W krajach zachodnich Europy, większość nie chodzących niepełnosprawnych ma takie do dyspozycji. A jak się ma do tego zdrowie polskich niepełnosprawnych, którzy przemierzają nasze dziurawe chodniki, jezdnie, na rozklekotanych, wypożyczonych wózkach? Inny przykład – dla wielu Polaków, którzy muszą korzystać z pieluchomajtek, ich zakup to ogromny wysiłek finansowy w każdym miesiącu. A bez nich, nie da się normalnie funkcjonować. NFZ finansuje jedynie część zakupu. Czy doczekamy kiedyś czasów, gdy będziemy mogli powiedzieć, że opieka zdrowotna w naszym kraju jest dobra…Może wreszcie kiedyś uda się dopasować system do pacjenta

read more

Jak wygląda naprawdę opieka państwa nad polskimi niepełnosprawnymi

niepelnosprawnyPolska ma naprawdę wielu bardzo dobrych lekarzy, wielu specjalistów liczących się na świecie, nasza medycyna jest na poziomie światowym, a jednak przeciętny Kowalski od lat boryka się z problemami służby zdrowia, nie mogąc jednocześnie dbać o swoje zdrowie, jakby sam chciał. Jak wyglądamy na tle innych krajów? Wyglądamy źle. Jesteśmy w ogonie, jeżeli chodzi o zapewnienie pomocy medycznej dla niepełnosprawnych. Dla przykładu – ‘receptę’ i skierowanie do odbioru właściwego sprzętu medycznego, np. butów ortopedycznych, zestawów pionizujących, wózków inwalidzkich, wystawia lekarz specjalista. Ze skierowaniem, niepełnosprawny musi osobiście stawić się w oddziale, który realizuje zlecenia, potwierdzić je i zarejestrować się na termin odbioru. Może się okazać, że oddział nie potwierdzi zlecenia, bo ‘chwilowo’ nie może potwierdzić i każe przyjść pacjentowi za jakiś czas. Kolejna wizyta, po potwierdzeniu zlecenia – może być nawet za kilka miesięcy – to już po odbiór zamówienia. Zakładając, że choremu rozpadły się w międzyczasie jedyne buty ortopedyczne, jakie miał, może sobie kupić drugie, ale za własne pieniądze, albo nie wychodzić z domu. To tylko jeden z przykładów opisujących jak wygląda polski rynek medyczny dla niepełnosprawnych. Refundacja sprzętu medycznego, rehabilitacyjnego jest u nas na bardzo niskim poziomie. Zadowoleni jesteśmy, że nasza, polska medycyna jest na wysokim poziomie, ale co z dalszą opieką nad osobami, które właśnie ta medycyna przywróciła do życia, a one nie mogą z tego życia korzystać. Biurokratyczna, administracyjna machina NFZ pochłania setki tysięcy na administrację, na wypełnianie procedur, które utrudniają życie wszystkim pacjentom. Przez ostatnich lat żaden rząd nie poprawił sytuacji rynku medycznego, a wszelkie zmiany kosmetyczne tylko ją pogarszają. Oczywiście, najbardziej cierpią na tym osoby, które są zmuszone do korzystania ze sprzętu medycznego, jaki by on nie był. Albo trzeba mieć pieniądze i kupować za swoje, albo zdobywać pieniądze podczas różnych akcji, albo nie wychodzić z domu.

read more